Ta sama rozmiarówka potrafi oznaczać trzy zupełnie różne koszule. Różnica nie leży w metce, tylko w luzie konstrukcyjnym, wysokości kołnierza i miejscu, w którym poprowadzono zaszewki.
Trzy fasony przeliczone na centymetry
Krój opisuje luz konstrukcyjny, czyli różnica między obwodem klatki piersiowej a obwodem gotowej koszuli w tym samym miejscu. W fasonach wąskich mieści się zwykle w granicach 6-10 cm, w wersjach pośrednich wynosi około 10-16 cm, a w krojach klasycznych sięga 18-24 cm.
Sam obwód nie rozstrzyga jednak wszystkiego. Slim ma węższy rękaw, wyżej poprowadzoną linię talii i krótszy dół, więc na barczystej sylwetce ciągnie w ramionach nawet przy poprawnie dobranym obwodzie klatki. Najczęściej poszukiwana jest dziś tailored koszula, czyli fason pomiędzy skrajnościami: wcięty na tyle, by nie tworzył fałdy na plecach, i luźny na tyle, by pozwalał swobodnie podnieść rękę.
Dopasowanie da się poprawić krawiecko. Dwie pionowe zaszewki na plecach zbierają nadmiar materiału w talii bez zmiany rozmiaru, a karczek dzielony ułatwia dopasowanie do nierównego spadku ramion, który występuje u większości osób.
Punktów kontrolnych przy przymiarce jest kilka i wszystkie widać przed lustrem:
-
szew barkowy kończy się na krawędzi kości ramiennej, odchylenie ponad 1-2 cm oznacza zły rozmiar
-
mankiet sięga kości nadgarstka i wystaje spod rękawa marynarki na 1-1,5 cm
-
pod zapiętym kołnierzem mieszczą się dwa palce
-
fałda na plecach nie zakłada się na siebie przy swobodnej postawie
-
dół koszuli wpuszczanej w spodnie sięga mniej więcej do połowy rozporka
Popelina, oxford, twill: co mówi splot i numer przędzy
Popelina to gładki splot płócienny o gramaturze zwykle 100-130 g/m2. Wygląda najbardziej formalnie i jest chłodna w dotyku, ale prześwituje oraz gniecie się szybciej od pozostałych tkanin koszulowych.
Oxford powstaje ze splotu koszykowego i grubszej przędzy, waży 130-160 g/m2, ma matową powierzchnię i wyraźną strukturę. Drobniejszą odmianą jest pinpoint, który zachowuje trwałość oxfordu przy gładszym wykończeniu. Twill rozpoznaje się po ukośnym prążku, dobrze się układa i mniej gniecie, przy gramaturze 120-150 g/m2.
Osobnym parametrem jest numeracja przędzy, zapisywana jako 40s, 50s, 80s czy 100s. Im wyższa liczba, tym cieńsza nić i gładsza tkanina, przy czym zapis 2×80 oznacza przędzę skręcaną z dwóch nitek, zwykle trwalszą od jednoniciowej o tej samej numeracji. Wykończenie non-iron ogranicza gniecenie dzięki żywicom sieciującym włókna, kosztem niewielkiego spadku oddychalności i wytrzymałości.
Mieszanki poliestrowo-bawełniane w proporcjach 65/35 lub 55/45 schną szybciej i mniej się gniotą, dlatego dominują w odzieży noszonej codziennie w pracy. Czysta bawełna kurczy się po praniu o 2-3%, co przy koszulach dopasowanych bywa różnicą między jednym a drugim rozmiarem.
Kołnierz i mankiet, czyli to, co widać na zdjęciu
Kołnierz kent o wąskim rozstawie pasuje do drobnych węzłów i optycznie wydłuża twarz. Semi-spread pozostaje najbardziej uniwersalny, a cutaway o szerokim rozstawie równoważy szczupłą twarz i dobrze wygląda pod marynarką bez krawata, o ile stójka jest odpowiednio wysoka.
Detale domykają całość. Mankiet na jeden guzik wygląda spokojniej niż dwuguzikowy, wersja na spinki podnosi formalność o poziom, a kieszeń na piersi ją obniża. W koszulach firmowych miejsce po kieszeni zostaje często wolne pod haft, który na tkaninach koszulowych wykonuje się w rozmiarze 4-6 cm i na cienkim stabilizatorze, żeby gęste ściegi nie pomarszczyły popeliny.
Skąd firmy biorą koszule do znakowania
Koszule z logo zamawia się w hurcie, u dostawców pracujących w modelu B2B i utrzymujących na magazynie pełne rozmiarówki. Promostars występuje w tej roli jako producent i dostawca odzieży reklamowej oraz roboczej przeznaczonej do personalizacji nadrukiem i haftem, a jego portfolio obejmuje marki Promostars, Crimson Cut, Geffer i Mark the Helper. W kategorii koszul znajduje się koszula Tailor z kolekcji Crimson Cut.
Tailored koszula, krój klasyczny czy wąski slim wyglądają dobrze na odpowiedniej sylwetce i fatalnie na niedopasowanej. Przed zakupem więcej daje zmierzenie obwodu klatki i sprawdzenie, gdzie kończy się szew barkowy, niż sugerowanie się nazwą fasonu wydrukowaną na metce.
Artykuł sponsorowany